piątek, 28 października 2011

Stębnówka i koraliki

Już dawno temu uszyłam dwie pary dziecięcych spodni - dla chłopca i dziewczynki. 

Korzystałam z tego samego wykroju a spodenki zrobiłam z resztek dżinsu. W wersji dla chłopca to gruby granatowy materiał, dla dziewczynki cieńszy zielonkawy. 

Potrzebowałam dwóch rozmiarów, 98 i 110, ale rozmiarówka kończyła się na 98. Żeby zrobić większe spodenki, odysowałam te mniejsze dodając zapasy. Nie był to najlepszy pomysł - co do długości się sprawdziło, ale szerokośc powinna być nawet mniejsza niż w oryginalnym rozmiarze 98, bo dziewczynka jest bardzo szczupła, Powstały w ten sposób spodnie dla klowna. Kiedy je szyłam, podejrzewałsam, że nie jest najlepiej, ale stłumiłam w sobie wszelkie wątpliwości. Nie udało się, ale przynajmniej nauczyłam się zwężać spodnie.

Po kolei: wyprasowałam materiał, wycięłam wykroje, przypięłam, odrysowałam i zaznaczyłam radełkiem szwy za pomocą papieru do kopiowania. 




Następnie przeszyłam ozdobne stębnówki na przodzie nogawek - tym razem zieloną nitką. Na spodniach dla dziewczynki użyłam trochę bardziej fantazyjnego szwu.




Przygotowałam boczne kieszenie i klapki.


Naszyłam kieszenie. Według przepisu kieszenie powinny być zapinane na tzepy, zrezygnowałam z tego.



Chciałam ozdobić spodnie dla dziewczynki naszywką z koralików. Wyszyłam kolorowe serduszko na kieszeni...


 ... co okazało się błędem, bo umieściłam koraliki na wysokości klapki od kieszeni. Musiałam je odpruć.

Nie chciałam rezygnować z koralików, dlatego postanowiłam przyszyć je z przodu spodenek. Byłam zmęczona i znowu się pomyliłam - wydziergałam piękne serce z tyłu. Na szczęście, zostało mi jeszcze koralików, więc do trzech razy sztuka = naszyłam je z przodu. 

Przyszyłam paski, wciągnęłam gumki. Spodnie dla dziewczynki były bardzo szerokie, ale stały się od razu ulubionym strojem ze względu na koralikowe serduszka. 

Parę tygodni późnej zwęziłam spodnie. Rozprułam wewnętrzne szwy nogawek, łącznie ze szwem środkowym, odprułam też pasek. Ciachnęłam zdrowo, zszyłam, przyszyłam na nowo pasek z gumką i teraz w wolnej chwili muszę jeszcze obrzucić zapasy szwów. No i przymierzyć na modelce, mam nadzieję, że będą pasować. Wtedy też wstawię pozostałe zdjęcia - zwężanych spodni i gotowych portek.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz