środa, 13 czerwca 2012

Sukieneczka ze spódnicy


Znalazłam starą letnią sukienkę. Pomyślałam, że skoro jej nie noszę od lat, spróbuję przerobić ją na sukienkę dla dziewczynki. Taki sam fason, tylko znacznie mniejszy rozmiar. Już zabierałam się za prucie, gdy pomyślałam, że jeszcze ją przymierzę, żeby przekonać się, gdzie wypadają zaszewki itp. Okazało się, że sukienka jest fajna i jeszcze na mnie pasuje. Nie podoba mi się tylko wiązanie na szyi (pierwotnie były to ramiączka) – spróbuję odpruć ramiączka i wszyć w tunel na górze gumkę, żeby sukienka nie zjeżdżała.
 
 
Letnią sukieneczkę uszyłam ze spódnicy, zszytej dawno temu przeze mnie z prostokąta materiału (zniechęciłam się i rzuciłam wtedy szycie). Właściwie spódnica była połączona z czterech pasków i dobrze, bo sukienka będzie łączona z czterech klinów. Suwak też się przyda.

Konstrukcja "dorosłej" sukienki:
  • dwie części, odcinanej góry i dołu
  • szerokość klinów spódnicy: na dole 29 cm (bez szwów), na górze 16 cm, 4 kliny
  • długość klinów 50 cm
  • szerokość spódnicy w pasie, na połączeniu z górą 39 cm
  • szerokość pleców na górze 41 cm
  • długość pleców do odcięcia 16 cm
  • długość przodu do odcięcia 26,5 cm
  • szerokość góry 39, przód z jednego kawałka i a tył z rozcięciem na suwak
  • na przodzie pionowe zaszewki na całej długości, 10 cm od brzegów, zaszewki na wysokości szwów klinów spódnicy
  • ukośne zaszewki piersiowe, zaczynają się 7 cm od połączenia ze spódniczką, kończą zaszewce pionowej, 8,5 cm od górnego brzegu
  • na wysokości zaszewek pionowych przyszyte szerokie ramiączka, długość ramiączka 37 cm

Sukienka dla dziewczynki, rozmiar około 122:
  • szerokość góry 30
  • dlugość przodu 20
  • dlugość spódnicy 41
  • szerokość klinów 27 cm na dole, 15 na górze

Skorzystałam z wykroju 618 z Burdy dla dzieci 1/2009. Zmodyfikowałam górę, bo w sukience nie będzie rękawków ani paszek.


Obrzuciłam wszystkie części. Zszyłam szelki-ramiączka, przewróciłam na prawą stronę, zaszyłam krótsze boki. Zszyłam kliny spódnicy a później boki przodu i tyłu góry. Podszyłam górę.


Po raz pierwszy w życiu wszywałam na maszynie kryty suwak. Instrukcje nic mi nie dały, więc w końcu wszyłam tak, jak mi się wydawało, przyjrzałam się tylko dokładnie suwakowi w swojej sukience. Nigdy wcześniej nie używałam stopki do wszywania zamków, teraz się przydała.


Po przymierzeniu sukienki okazało się, że szelki są zbyt blisko boków, przesunęłam je. Będę musiała też podkroić pachy, bo teraz sukienka trochę obciska.



Tak wygląda sukienka po poprawkach – musiałam pogłębić pachy (narysowałam kształt po wierzchu materiału) i przesunąć ramiączka w stronę środka, żeby ręce się mieściły bez problemu.
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz