czwartek, 12 lipca 2012

Futerał na komórkę


Był potrzebny na już, bo nie chciałam totalnie porysować kolejnej komórki. 

Nie korzystałam z żadnych wzorów, po prostu odrysowałam formę na pergaminie tak, by w środku zmieścił się telefon. Żeby sobie ułatwić, przypięłam papier wokół niego szpilkami, aby się nie przesuwał. Wycięłam formę.


Chciałam uszyć futerał z kawałka zamszu (akurat znalazłam) i z jakimś materiałem w środku w roli podszewki (tu zużyłam resztki z przerobionej sukienki). Z zamszem jest ten problem, że jest gruby. Z jednej strony dobrze, bo nie trzeba nic obrębiać, ale za to nie można go normalnie spiąć szpilkami. 

Najpierw wyprasowałam materiał na podszewkę, zawinęłam brzeg, zaprasowałam, przypięłam szpilkami i ostębnowałam. Podszewkę wycięłam z dwóch części tylko dlatego, że nie starczyło mi materiału na jeden kawałek.

Z zamszu wycięłam dwa krótkie paseczki na szlufki, pomyślałam, że może będę chciała kiedyś przypiąć komórkę do paska. Nastąpiła chwila prawdy – czy igła numer 100 przeszyje zamsz. Przeszyła.



Przy okazji moja rada – zawsze podkładam kawałek papieru pod stopkę, na ząbki pod igłą, gdy zmieniam igle. Już niestety kilka razy mi się zdarzyło, ze podczas zmieniania igła wpadła w rowki i się tam zablokowała, wpadając w bębenek na dole. Czubeczek wystawał przez rowki i albo udawało mi się wyciągnąć igłę pęsetą albo musiałam odwracać maszynę do góry nogami, żeby igła się choć trochę wysunęła.

Przyszyłam rzep na klapce. Wszywałam go bardzo powoli, zwalniając zwłaszcza na zakrętach, żeby nie zjechać z rzepu, musiałam kilka razy ręcznie zakręcić kołkiem w maszynie, żeby igła się przebiła. I tu wtopa numer jeden – rzep wewnętrzny przyszyty na klapce a nie na podszewce. Na szczęście zadziwiająco łatwo się wypruwał.

Szlufki do paska przeszyłam kilka razy ściegiem prostym w jednym miejscu, bez przypinania szpilkami. Szlufki wyszły ciut nierówne, ale trudno. Miałam trochę trudniej z przyszyciem drugiego końca szlufki, bo był zawinięty wewnątrz i szyłam praktycznie nie widząc szwu.



Przy okazji wypruwania rzepu pomyślałam, że może dobrze byłoby przyszyć jeszcze jedna szlufkę, na karabińczyk, akurat jeden znalazłam w swoich skarbach. Przyszyłam przy klapce. 

Przede mną była najtrudniejsza część - wszycie podszewki razem ze zszyciem całości. Poszyłam sobie fajnie, tylko w międzyczasie skończyła mi się nitka w dolnym bębenku. No i zapomniałam przyszyć rzep do podszewki...

Najpierw przyszywałam podszewkę na klapce, musiało być równo, bo tę część będzie widać przy otwieraniu. Trochę się zawinęła na dole, ale naciągnęłam materiał i przyszyłam go do zamszu jednocześnie zszywając bok futerału. To błąd numer dwa, najpierw powinnam była przyszyć całą podszewkę a później dopiero zszywać. Teraz miałam problem z przyszyciem drugiej części podszewki. Przeszyłam jeszcze raz po tych samych szwach, nie mogłam tylko jej przyszyć na górze, bo zaszyłabym otwarcie futerału. I tak przypadkiem powstała kieszonka z podszewki na jakieś tajne świstki. Przez to podwójne szycie futerał się trochę za bardzo zwęził, ale komórka jeszcze wchodzi.

Kolejny problem: jak przewrócić wszystko na prawa stronę? Ciężko było, wspomagałam się kuchenną drewnianą łopatką, długopisem i w końcu desperacko czubkiem ostrza nożyczek, dobrze, że nic nie przedziurawiłam. Zamsz jest sztywny i nie udało mi się przewrócić dobrze rogów, więc kształt na dole jest zaokrąglony. 

Z lenistwa postanowiłam rzep na klapce tez przeszyć na maszynie, ale nitka mi strasznie zapętelkowała, i to po prawej stronie materiału. Wyprułam i dobrze, bo dopiero wtedy przymierzyłam telefon. Cóż, mierzyłam dla bardziej płaskiego telefonu, z moim telefonem zapięcie nie domyka się tak głęboko. Wyprułam drugi rzep i zamiast niego wbiłam zatrzask. Na górę klapki się udało, na dół nie, ale będę wbijać młotkiem ponownie dopiero jutro, żeby nie hałasować po nocy.



Jak widać, boczny szew przepuszcza i trochę wystaje podszewka. Klapka też niesymetrycznie i zapięcie jest za płytkie. Dla nowej komórki trochę ciasno, następnym razem uszyję to trochę inaczej. Może szew od razu na prawej stronie, żeby nie trzeba było wywracać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz