sobota, 16 marca 2013

Tęczowa sukienka


Tę sukienkę-bezrękawnik uszyłam ekspresowo z cienkiego polaru w tęczowe paski. Tym razem nie odrysowywałam sama formy a poszłam na łatwiznę i wzięłam z Burdy pierwszy lepszy wykrój na prostą sukienkę. Skorzystałam z modelu 611 z Burdy dla dzieci 1/2012. To wykrój na zupełnie inną sukienkę, ale część korpusowa się zgadzała.

Odrysowany wykrój poszerzyłam, żeby sukienka była bardziej w kształcie litery A. Ułożyłam wycięty wykrój tak, żeby paski z przodu i tyłu się zgadzały. Uwielbiam szyć z materiałów w paski. Z jednej strony, wiadomo, jest trochę więcej zachodu niż z gładką tkaniną, ale z drugiej strony tak łatwo wszystko symetrycznie ułożyć, sprawdzić długość czy szerokość. Z polarem to już w ogóle łatwizna, bo nie trzeba obrzucać brzegów.



Miałam usztywniać podkrój szyi i pach miękką fizeliną, ale mi się odechciało. Tak naprawdę, nigdy jeszcze nie udało mi się uszyć niczego z wkładem fizelinowym, będę musiała kiedyś się przemóc.

Zszyłam szwy ramion a potem podwinęłam brzeg dekoltu na niecały centymetr i przeszyłam na lewej stronie. Musiałam zmienić dolna nitkę, bo z lenistwa szyłam dolną nitką o innym kolorze.

Zszyłam szwy boczne i podłożyłam podkroje pach tak samo jak wcześniej dekolt, podszyłam. 

Wykroiłam kieszonę tak, żeby zgadzały się paski na materiale. Obszyłam wejścia kieszonek niebieską lamówką i przyszyłam kieszonkę, zawijając pod spód jej brzegi. Łatwiej by było przyszyć kieszonkę do przodu jeszcze przed zszyciem szwów bocznych, ale się rozpędziłam.



Podłożyłam dół, przeszyłam na szerokości 1 cm a następnie podszyłam w ręku podłożenie, bo było jego całe 6 cm. Jeśli sukienka się nie znudzi, będzie na zaś. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz