poniedziałek, 29 września 2014

Spódniczka z koła

Bardzo szybko by sie zrobiło, gdybym dobrze zmierzyła obwód w pasie. Prosta spódniczka z kola, więc najpierw obliczyłam jaki powinien być mały promień, ten do obwodu bioder. No i super, ale na wszelki wypadek ciachnęłam trochę więcej, a z tego trochę więcej w promieniu zrobiło się dużo więcej w obwodzie. 



Dlatego zrobiłam kontrafałdy z przodu i z tyłu, ale dwa razy za szerokie i musiałam jeszcze raz poprawiać.



Na koniec przyszyłam na górę szeroką gumkę i ostębnowałam po wierzchu. Potem tylko podszyłam dół, walcząc znowu z pętelkującą maszyną.




niedziela, 28 września 2014

Ekspresowy kostium supermana

Takie proste. Najpierw odrysowałam logo supermana na kawałku czerwonego filcu.



Wycięłam jak witrażyk i nakleiłam na żółtz filc.


Ostębnowałam krawędzie czarną nitką.


I przykleiłam na niebieską koszulkę. Dodałam pelerynkę z gumkowymi pętelkami na dłonie i gumką na szyi.




Kostium batmana

Kostium uszyty z czarnego flicu.

Najpierw logo batmana do przyklejenia na czarną koszulkę. Z żółtego flilcu wycięłam wzór, przzkleiłam i przystębnowałam dookoła.




Następnie pelerynka - na dolnym brzegu złożonego na pół prostokąta wycięłam trzy półkola, zmniejszające się od środka do brzegu. W górny brzeg wciągnęłam gumkę, związałam ją w pętelkę, żeby trzymała się na szyi.




Na koniec maska - wycięłam taki czapkowy kształt, na górę maski.
 


Potem długi prostokąt na dół, w którym wycięłam oczy i nos, doszyłam uszka.




Kostium motyla

Szyciem tego nie można nazwać, ale efekt końcowy moim zdaniem fantastyczny.
Kostium zrobiłam arkusza filcu, skrzydła z filcu dość sztywnego a ozdoby z resztek, które miałam w domu. 
Na początku narysowałam formę. Arkusz filcu musi być duży, tak aby sięgał od dłoni do dłoni po szerokim rozłożeniu ramion. Kształt skrzydeł wycinam z kawałka złożonego na pół, zostawiając miejsce na środku na "plecy" motylka.


Powycinałam ją jak witrażyk, żeby przygotować aplikacje na skrzydła.


Z białego filcu wycięłam kółeczka na brzegi skrzydeł a z kolorowego filcu kolorowe łezki.


Nakleiłam wszystkie elementy za pomocą kleju do tkanin.



Najpierw przyszyłam na środku gumki, żeby skrzydła po prostu zakładać na plecy, ale to rozwiązanie się nie sprawdziło, bo skrzydła byly zbyt ciężkie, żeby utrzymać się na miejscu. Dlatego przyszyłam je po prostu do bluzki. Na górnych rogach skrzydeł przyszyłam pętelki z gumek, nakłada się je na dłonie i w ten sposób rozkłada skrzydła. Do tego opaska na włosy z motylimi różkami.



Szukając wzoru na skrzydła motyla, trafiłam na taką suknię projetku Luly Yang, coś pięknego.






Piórnik numer dwa

Kolejne podejście do piórnika, znowu grubas na trzy suwaki, ale bardziej się postarałam. Piórnik tym razem usztywniony, suwaki odpowiednio długie, nic się nie powinno przycinać
Piórnik składa się z następujących części:
  • tekturka 4x
  • suwak x3
  • obszycie tekturek 4x podwójnie złożone
  • gumki
  • paski na połączenie środków x3
  • pasek na maskowanie tylu
  • ewentualne ozdoby


Konstrukcja inna niż w pierwszym piórniku, bardziej przemyślana Zaczęłam od mozolnego przyszywania gumek na akcesoria piórnikowe. 


Potem zszyłam kawałki środków, zostawiając niezszyty jeden z boków, tam włożyłam tekturki. Zostawiłam zapas na szew wokół tekturek, żeby potem całość zszywać tylko na materiale.


Przyfastrygowałam ręcznie suwaki, rozpięte, po kolei do każdej części z tekturka w środku. 



Niestety okazało się, ze będę je musiała przyszyć ręcznie, na maszynie nie dałabym rady zrobić tego prosto, zwłaszcza w środkowej części piórnika, gdzie na brzegu było po dwa suwaki. Zaszyłam końcówki suwaków, następnie zamaskowałam łączenie środków paskami materiału. 




Spięłam ze sobą wszystkie suwaki i na koniec przyszyłam pasek na maskowanie tylu, na okładkę piórnika.

W wolnej chwili doczepie jakieś ozdóbki, myślałam na przykład o kokardkach z zielonych tasiemek











Rękawice kuchenne

Poprzednia rękawica już się do niczego nie nadawała, dlatego spróbowałam uszyć nową. Rozłożyłam stara rękawicę na czynniki pierwsze i wyszło mi, ze potrzebuję:





  1. wierzch + ocieplenie (x2)
  2. środek (x2)
  3. łapka środek (x2)
  4. łapka wierzch + ocieplenie (x2)
  5. obszycie na dole + zawieszka

Okazało się, że moja  ocieplina nie nadaje się na środek, bo jest za cienka, a główna funkcją rękawicy ma być ochrona przed gorącem, dlatego dołożyłam ocieplenie z polara.




Trochę się pomyliłam przy wycinaniu ocieplenia łapki, powinnam je wyciąć z jednego kawałka a nie dwóch.

Po kolei:

1. Przypikować wkład do części nr 1 i 4




2. Zszyć część 1 i 2, 3 i 4



3. Zszyć wszystko razem




Jeszcze jedna rzecz – ta część wierzchnia z przodu musi być krótsza od części tylnej, ale skrócę ja już przy zszywaniu wszystkiego razem

Właściwie można było wszystko zszyć po wierzchu, bo łapkę i tak przyszywam do przodu i tylu rękawicy. Zrobiła się gruba warstwa, teraz tylko trzeba było to cudo przewrócić na prawa stronę I jakoś zamaskować dol, obszyłam go taśmą z tego samego materiału robiąc jednocześnie zawieszkę.



W drugiej wersji zmniejszyłam jedna część, łapkę przeszyłam od razu po prawej stronie.

Pierwsza rękawica wyszła trochę za długa, właściwie wkłada się w nią rękę niemal po łokieć, druga lepiej. Ten material nie jest najlepszy ani na rekwice kuchenne ani na sciereczki, za bardzo sliski. Następnym razem zrobiłabym środek z czegoś innego.



Najgorsze było to, ze maszyna zaczęła wyczyniać cuda, strasznie pętelkować dolną nitkę 



Zrobiłam chyba wszystko, co się dało, nawlekłam wszystko na nowo, zmieniłam naprężenie, zmieniłam nitkę, zmieniłam igle a na koniec w desperacji wyczyściłam cala maszynę, potem rozkręciłam co się dało, skskręciłam na nowo. Przez chwile było ciut lepiej, ale pojawił się problem ze zrywaniem górnej nitki. Coś bardzo niedobrego dzieje się w okolicach automatycznego nawlekacza igły (z którego nigdy nie nauczyłam się korzystać). Nitka zaczepia się o niego po prostu zaczepia i zrywa i nie mam pojęcia co z tym robić. Straciłam strasznie dużo czasu, wkurzyłam się, w ogóle bez sensu - dlatego choć efekt końcowz fajny, oznaczam jako porażkę.