środa, 26 listopada 2014

Bluzka z szaliczkiem

Burda 2/2014 wykrój 130

Czaiłam się na te bluzkę już bardzo długo, ale trochę odstraszał mnie ten szaliczek i przede wszystkim szycie elastyków na mojej maszynie. Bylo beznadziejnie, maszyna pętelkowała, zrywała nitkę, cały czas musiałam pruć i zaczynać od nowa. I dobrze się stało, że mnie tak wkurzyła, bo dzięki temu przyjechała do mnie moja nowa maszyna do szycia i nagle okazało się, że taki sam szew, nitka, igła, materiał a działa, wiec nie moje szycie było do niczego, ale maszyna Zachwyciłam się wspaniałym szwem elastycznym i kontynuowałam szycie bluzki, już bez przekleństw.
Ale, niesiona entuzjazmem, po zszyciu jednego rękawa zabrałam się za coś, co uznałam za drugi rękaw, trochę wydawał się za szeroki, ale przeszyłam go w zachwycie i tu okazało się, ze ze to nie rękaw ale tył, którego brzegi pięknie i mocno zszyłam, wiec zaliczyłam od razu pierwsze prucie przy nowej maszynie.

W pierwszej sukience wszystko fajnie, tylko niezbyt podoba mi się zszycie dekoltu, miejsce pod szaliczkiem. Samo wszycie szaliczka z tylu też nie bardzo, nie wiem, jak go dobrze wszyć pod obszycie dekoltu na plecach, tak, żeby nic się nie odwijało W ogóle mam problem z podszyciem dekoltu, nie mam overlocka, wiec może dlatego trudno to ładnie wykończyć Tak samo z wszyciem tasiemki na tył dekoltu po to, żeby się nie rozciągał – nie wiem, w jakiej kolejności to zrobić, czy najpierw podszyć dekolt a dopiero później wszyć taśmę, czy tez taśmę wszyć od razu pod spód.








Bluzka jest bardzo długa i rękawy tez długaśne, można schować dłoń i jeszcze podwinąć. Dekolt bardzo szeroki, niemal odsłania ramiona.  



Druga bluzka to recycling z innej letniej sukienki. Musiałam się nagimnastykować, żeby wszytko wykroić, bo materiału było zdecydowanie za mało Dlatego ta bluzka jest dużo krótsza i rękawy tez ma zupełnie inne i sztukowane z resztek.  









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz