środa, 13 maja 2015

Ekspresowa bluzka

Zmęczona nieudanymi przeróbkami, uszyłam bluzkę, której dopasowania byłam pewna.
Wykrój z papavero , z resztek materiału który mi został po uszyciu tej sukienki. Trochę węższa, bo brakowało materiału.





Turkusowa wzorzysta sukienka

Sukienka z grubej afrykańskiej bawełny, najpierw miałam z niej uszyć coś dla siebie. 
Szyłam wg sprawdzonego wykroju z Burdy 2/2005, 145, rozmiar 134. 

Wykroiłam górę z części mojej niedoszłej sukienki. Jak widać trochę zabrakło na środku przodu i tyłu.



Spódnica z długiego prostokąta, całej długości materiału, z zakładkami.


Jak się spodziewałam, góra okazała się za wąska. Przodu już nie poprawiałam, za to tył poszerzyłam doszytym paskiem materiału.




Nie wyszło

Kolejny fason trafił na listę fasonów nie dla mnie. Od dawna podobał mi się ten wykrój z Burdy 2/2014 i chciałam według niego uszyć górę sukienki. Specjalnie wybrałam większy rozmiar, żeby zmieścić się w biuście, ale i tak się nie udało.
Przypięte na manekinie wygląda jeszcze w miarę dobrze, ale naprawdę nie dałam rady się w to wcisnąć, w dodatku w takim fasonie z góry robiło się pudełko i nie byłoby jak zapiąć suwaka . Na szczęście tylko przyfastrygowałam, więc było łatwo spruć. 


Zastanawiałam się, jak zmienić fason, żeby się zmieścić i jakoś wyglądać. Moim zdaniem lepiej byłoby ze znacznie pogłębionym dekoltem, tylko wtedy trzeba by zmienić też rękawki.




Tak sobie przypinałam aż się poddałam i zrobiłam z tego sukienkę dla córeczki. Co ciekawe, wykrój sukienki dla dziecka - rozmiar 134 - nie różnił się aż tak bardzo wielkością w porównaniu z tym wykrojem.

wtorek, 12 maja 2015

Sukienka z marszczeniami

Sukienka, którą bardzo długo upinałam na manekinie a i tak wyszło inaczej niż sobie zaplanowałam.
Bazowałam na tym wykroju. Chciałam stworzyć ukośne marszczenia od linii ramienia i od talii. Zabrałam się za wszystko od zupełnie drugiej strony - nie wiedziałam jak narysować wykrój, dlatego najpierw ułożyłam marszczenia na tkaninie a dopiero potem na wierzch nałożyłam papierową formę.






Potem poprzypinałam wszystko na manekinie.


Jak widać kształt sukienki jest dość dziwaczny.


Potem jeszcze dopasowałam na sobie.


I wyszło całkiem fajnie.

Wzorzysta sukienka

Sukienka z bardzo fajnej bawełny afrykańskiej. Materiał dość sztywny i zwarty, sprzedawany od razu w pociętych kawałkach. Kupiłam dwa. jeden różowo-fioletowy, drugi wzorzysty turkusowy, pierwszy miał być na sukienkę dla córeczki a drugi na moją bluzkę. Bardzo spodobał mi się wzór, tworzący od razu odcięcie na górę i dół sukienki, którą chciałam uszyć według tego wykroju, rozmiar 134.


Plan był taki, żeby góra była na tym ciemniejszym pasku, więc musiałam przeciąć tkaninę na dwie części, inaczej bym się nie zmieściła. 



Zszyłam górę i zrobiłam kontrafałdy na spódniczce.



Przyszyłam rękawki i odszycie dekoltu.




Szybko zszyłam, spojrzałam i nie spodobały mi się dwie rzeczy - po pierwsze przez zaszycia na przodzie dół nie odcinał się już czysto od góry a po drugie, niestety, sukienka okazała się o wiele za krótka.


Następnego dnia pojechałam do sklepu z nadzieją, że dokupię taki sam kawałek materiału, ale już nie było.  Kupiłam inny, tego samego rodzaju, ale o zupełnie innym wzorze, jedynym punktem stycznym był fioletowy kolor. Zamiast wydłużać spódniczkę tym samym kolorem, postanowiłam zupełnie zmienić styl sukienki.

Najpierw z nowego materiału odcięłam szeroki pas na falbanę, którą przymarszczyłam zakładkami na całej dlugości.


Falbanę ozdobiłam dodatkowo paskiem  materiału turkusowego.



Doszyłam pasek w talii, żeby połączyć stylistycznie calość a jednocześnie zamaskować to, co mi się nie podobało.

Powstała długa wzorzysta księżniczkowa sukienka, moim zdaniem znacznie ciekawsza niż pierwotny projekt.