sobota, 27 września 2014

Bluzka plażowa z golfikiem

Wracam do pisania i nadrabiam zaległości

Ze starej spódnicy, takiej pseudo-indyjskiej z lat dziewięćdziesiątych, wykrój z mojego ulubionego papavero.

Pierwszy problem - za wąski kawałek materiału, musiałam go trochę rozprasować.






Pasek na szyje ze stójką wycięłam bez składania materiału. Zrobiłam zakładki zszyłam wszystkie paski.







Po rozprasowaniu pasków przyszyłam je na górę i na dół. Wykończyłam końcówki i przyszyłam haftki na dole - to zapięcie na plecach. Wciągnęłam gumkę w tunele na wykończeniu brzegów pleców, przymierzyłam i od razu zabrałam się za wypruwanie gumki, bo przez nią cały dolny pas przesuwał się na gore, tak jak czasem zapięcie w źle dobranym staniku. Po wypruciu gumek zdecydowałam, ze zapięcie na haftki tez mi się nie podoba i zabrałam się do wykrajania nowych pasków z resztek materiału, mało tego zostało, wiec musiałam kombinować. 




W takiej letniej bluzeczce wiązanie sprawdza się znacznie lepiej niż haftki, no i można znacznie szybciej bluzkę założyć Gdybym szyła ja kolejny raz z tego wykroju, zrobiłabym ja zdecydowanie dłuższą i z szerszym paskiem, tak na plażę może być, ale moim zdaniem za bardzo odsłania brzuch.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz