wtorek, 28 maja 2013

Polarowy miś polarny


W sieci jest wiele przepisów na misie, ciężko się na jakiś zdecydować. To pierwszy miś, więc miało być najprościej jak się dało, ale i jak najbardziej misiowo.


Najpierw na próbę wycięłam części wykroju na takiego misia. Wszystko fajnie, tylko trochę ich za dużo i przypominały układankę, z trudem wyobraziłam sobie co z czym połączyć i w jakiej kolejności. W końcu wybrałam inny wykrój, wydawał się łatwiejszy . Przerysowałam go bezpośrednio z ekranu laptopa przy odpowiednim powiększeniu (u mnie 306%), bo nie miałam jak wydrukować.



Najpierw zszyłam tułów oraz łapki, zostawiając przerwę na przewrócenie na prawą stronę i wypełnienie. Zszyłam uszy.


Teraz głowa, szew od nosa w dół, następnie zaszyłam głowę zostawiając miejsce na uszy, przyszyłam uszy.



Wypchałam głowę i pozostałe części. Wypełnienie to pocięte na skrawki stare leginsy, dwie bluzeczki, bluza od dresu i grube rajstopki. W sumie to wycinanie było najbardziej czasochłonne. Szkoda, że rajstopy zostawiły na futerku różowe kłaczki i jestem ciekawa, jakiego będzie miś po praniu. Niby te ubranka nie farbowały, ale mogą misia trochę przybrudzić.

Przyszyłam głowę. Nie miałam niestety długiej igły, żeby porządnie przyszyć łapki, trochę ją przepychałam, ale łapki dyndają i pewnie niedługo będę musiała je znowu przyszyć. Według wykroju łapki powinny być na ruchomych stawach, u mnie są tylko przyszyte.



Wyszyłam nos i oczy. Chciałam użyć grubej włóczki, ale niestety grube igły nie przechodziły przez wypchany polarowy nos. W końcu szyłam cienką igła i cienką nitką, ale wyszło nie najgorzej.





3 komentarze:

  1. Miś kochaniutki, tylko przytulać. Powodzenia przy kolejnych projektach MadKrafts:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny, pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń