niedziela, 8 listopada 2015

Bluzka na miarę

Moje pierwsze próby z konstruowaniem własnych wykrojów. Zaczęłam od formy podstawowej na dzianinową bluzkę, bez żadnych zaszewek. Wiele poprawek, szyłam z resztek dzianin i starych ubrań, żeby  nie marnować na próby nowych materiałów.









Nie jest źle.



Przybornik

Uszyłam sobie torbę na akcesoria krawieckie, taką, żeby wszystkie potrzebne się w niej zmieściły i żeby łatwo było ją brać ze sobą. 

Tak zaplanowałam kieszonki w środku:


Dzięki połączeniu wierzchu i środka powstały duże kieszenie zapinane na suwaki.



Zszyłam wierzch ze środkiem i doszyłam paski na ramię, wszyłam boczny suwak. W ten sposób torbę można po otwarciu rozłożyć na płasko.





Gotowa wygląda tak i bardzo się sprawdza.





Dziwny wykrój

Spodobała mi się ta bluzka z Burdy 04/2014, ciekawy kształt dekoltu i asymetrycznie przyszyty rękaw.

Tak wygląda wykrój, rozmiar 38, wybrałam dość cienką, lejącą się dzianinę, żeby dekolt ładnie się układał.



Wszyłam rękawy.



I po przymierzeniu okazało się, że jest beznadziejnie. Nie wiem, jak wykończyć i podczepić dekolt, aby dobrze leżał, ale i tak bez sensu, bo bluzka tak mnie opina, że wyglądam karykaturalnie.



Najlepiej, gdy ten kołnierz zarzuciłam sobie na plecy.


No nic, będę musiała przerobić tę bluzkę na coś innego... 

Nietoperz numer jeden

Pierwsza próba z nietoperzową bluzką - tę uszyłam z dzianiny, korzystając z  tego wykroju.







Szyło się łatwo, szybko i przyjemnie. Dzianina fajna, ale niestety trochę dziurawa, stąd pewne błąd, widoczny na zdjęciu niżej, trzeba się dobrze przyjrzeć - wykroiłam bluzkę w poprzek.


Bluzka w porządku, tylko trochę chyba za ciasna w biuście.



Poduszka na szpilki

Wygodna i praktyczna i elegancka poduszka na igły i szpilki (bardziej na szpilki), zakładana na nadgarstek, uszyta ekspresowo ze starej welurowej piżamy, usztywniona nakrętką od słoika.



Wycięte z materiału kółko przymarszczyłam, wypchałam gąbką i przyszyłam do paska na nadgarstek. do którego wciągnęłam szeroką gumkę. Wcześniej dno poduszeczki usztywniłam nakrętką, żeby szpilki nie wbijały się w rękę.






Posłanie dla psa

Po długiej przerwie coś z zupełnie innej beczki - nowe wygodne łóżko dla psa, pełen recycling.
Posłanie zrobione ze starego pokrowca na materac i materacyka z dziecięcego łóżeczka.








Teraz wszystko połączyłam. Najpierw gąbka na dno posłania.


Potem boki:




Widok z dołu:



Zapięcie na suwak na dole jest po to, żeby można było wyjąć gąbkę do prania. Boki też miały być na suwak, ale nie dałabym rady wszyć suwaków na maszynie, boki i tak zszywałam ręcznie, zakrzywioną igłą do materacy.


Pies całkiem zadowolony.